Piosenki z debiutanckiego albumu Krisa Kristoffersona (1970) zostały ponownie wydane na płycie CD (po cyfrowym przetworzeniu) przez wytwórnię Monument/Legacy w 2001 roku. Oprócz znanych 12 hitów znalazły się tu również 4 jeszcze nie znane piosenki Krisa, w tym ‘Come Sundown’. Bardzo sympatyczna i bezpretensjonalna piosenka o prościutkim, żeby nie powiedzieć banalnym tekście i radosnej, łatwej melodii. W sam raz do beztroskich tanów w amerykańskim barze przy highwayu, do jazdy za kółkiem wielkiego trucka… a także przy ognisku, przy piffie… Trzeba jednak słuchać z dobrym urządzeniem audio. Do komputera bardzo polecam kulturalny komplecik głośnikowy VS4121 (Altec Lansing).

Come Sundown (Kris Kristofferson)
I heard the front door closing softly,
as I wakened from my sleep;
With the soft touch of her lips, Lord,
like a whisper on my cheek.
And I cursed the sun for risin',
'cause the worst, Lord, was yet to come;
'Cause this morning, she's just leavin',
but, come sundown, she'll be gone.
See the lipstick on the pillow
that I placed beneath her head;
And the soft sheets still feel warm, Lord,
where she lay upon my bed.
And it hurts to know it's over,
‘Cause the hurt, Lord, has just begun.
'Cause this morning, she's just leavin',
but, come sundown, she'll be gone.
Yeah, come sundown, she'll be gone.
Wolny przekład tekstu tej piosenki na język polski w krótkich żołnierskich słowach:
Wieczorem (tłumaczenie Józef_K.)
Cichuteńko drzwi zamknęła
Gdym obudził się ze snu
Jeszcze czułem dotyk ust jej
Na policzku był jak szept.
Więc przekląłem ten wschód słońca
Gdyż najgorsze przyjdzie tak:
Bo porankiem jeszcze była
A wieczorem już jej brak.
Ślad jej szminki na poduszce
Gdzie leżała głowa jej
Jeszcze ciepło na pościeli
Mego łóżka czuje się.
Serce BOLI, że to koniec,
Lecz najgorsze przyjdzie tak:
Bo porankiem jeszcze była
A wieczorem już jej brak
Hej, wieczorem już jej brak!
No, chłopy, karaoke?
'Come Sundown' - stara/nowa piosenka Krisa Kristoffersona
-
@Józef
ładny tekst, ale od Kristoffersona wolę jednak Norah Jones :) Wstąpiłam na Twoją stronę muzyczną, ładnie napisałeś o jej śpiewaniu, zgadzam się całkowicie. Aksamitny głos, czarująca muzyka, wyczucie smaku. Pozdrawiam :) P.S. Mysz jest wybitnie uzdolniona - nie daje się złapać nawet na łapkę na myszy...
-
Józefie,
sympatyczna pisosenka. Kris chyba zawsze miał problemy ze wstawaniem:) Podejrzewam go nawet o jakieś uczulenie na punkcie poranków... Albo miał kaca w niedzielny poranek i budziły go dzwony, albo budził się sam albo czekało go rozstanie z ukochaną. Chyba lepiej opisał to Cohen w Hey, that's no way to say goodbay I loved you in the morning, our kisses deep and warm, your hair upon the pillow like a sleepy golden storm, yes, many loved before us, I know that we are not new, in city and in forest they smiled like me and you, but now it's come to distances and both of us must try, your eyes are soft with sorrow, Hey, that's no way to say goodbye. I'm not looking for another as I wander in my time, walk me to the corner, our steps will always rhyme you know my love goes with you as your love stays with me, it's just the way it changes, like the shoreline and the sea, but let's not talk of love or chains and things we can't untie, your eyes are soft with sorrow, Hey, that's no way to say goodbye. I loved you in the morning, our kisses deep and warm, your hair upon the pillow like a sleepy golden storm, yes many loved before us, I know that we are not new, in city and in forest they smiled like me and you, but let's not talk of love or chains and things we can't untie, your eyes are soft with sorrow, Hey, that's no way to say goodbye.
-
Witaj wartburgu
Nawiązałem do Ciebie w komentarzu do mojego poprzedniego postu, razem z tichym. Na jego blogu o Popperze działałeś dzielnie :) Kristofferson ma budzący sympatię wizerunek podobny jak ‘Fanfan Tulipan’ – dzielny i szlachetny man, energiczny wojownik i poszukiwacz. Niezły aktor i songwriter, charyzmatyczny piosenkarz z gitarą, pewnie piwosz, od whisky też chyba nie stronił. Męski głos kumpla, „człowieka drogi” (czy szlaku). Jednak wrażliwy facet. Panie(nki) go lubią i panowie też. Jak on śpiewa ‘Come Sundown’ to odbieramy jego niegroźną rozterkę sympatycznie. Jak to chłop. Ale Cohen to już inna kategoria. On jest strasznie serio melancholijny ze wskazaniami na smutek i depresję. Sam śpiewa niepięknie i mrocznie, choć ma udane piosenki. Na płycie ‘Tower Of Song: The Songs Of Leonard Cohen’ niektóre z nich są wykonane znakomicie przez innych piosenkarzy. Na przykład wyznanie ‘Bird on a wire’ (http://www.box.net/shared/2pnvgq348w ) w pięknym i wzruszającym wykonaniu Willie Nelsona: Like a bird on the wire, like a drunk in a midnight choir I have tried in my way to be free. Like a worm on a hook, like a knight from some old fashioned book I have saved all my ribbons for thee. If I, if I have been unkind, I hope that you can just let it go by. If I, if I have been untrue I hope you know it was never to you. Like a baby, stillborn, like a beast with his horn I have torn everyone who reached out for me. But I swear by this song and by all that I have done wrong I will make it all up to thee. I saw a beggar leaning on his wooden crutch, he said to me, "You must not ask for so much." And a pretty woman leaning in her darkened door, she cried to me, "Hey, why not ask for more?" Oh like a bird on the wire, like a drunk in a midnight choir I have tried in my way to be free. To jest naprawdę dobre. Wyczytałem w Wiki (http://en.wikipedia.org/wiki/Bird_on_the_Wire ), że Kris Kristofferson wybrał pierwsze trzy wiersze tego tekstu na swój nagrobek.
-
Kat
Norka - wiadomo, Ty wiesz i ja wiem. Ale Kris też jest 'tej samej krwi', może trzeba go więcej posłuchać? Tylko proszę (przepraszam że przynudzam) - trzeba go (i Norah) słuchać z kulturalnym basem w audio. Warunek minimum to grajek mp3 (preferuję firmy iRiver) z dodatkowymi słuchawkami (np. Sony MDR W08L lub MDR W24V). Sam użytkuję z duuużym zadowoleniem składane i leciutkie słuchawki Sony MDR A44 - może jeszcze gdzieś są dostępne. A co słychać i widać w Mezzo? :))
-
W sprawie myszy
Kat, mysz 'to też istota', jak śpiewał nieodżałowany Jan Kaczmarek (http://pl.youtube.com/watch?v=2m9B3QQ55eE&feature=related ). To może się przyzwyczaić, ba, polubić?
-
Witaj wartburgu
Nawiązałem do Ciebie w komentarzu do mojego poprzedniego postu, razem z tichym. Na jego blogu o Popperze działałeś dzielnie :) Kristofferson ma budzący sympatię wizerunek podobny jak ‘Fanfan Tulipan’ – dzielny i szlachetny man, energiczny wojownik i poszukiwacz. Niezły aktor i songwriter, charyzmatyczny piosenkarz z gitarą, pewnie piwosz, od whisky też chyba nie stronił. Męski głos kumpla, „człowieka drogi” (czy szlaku). Jednak wrażliwy facet. Panie(nki) go lubią i panowie też. Jak on śpiewa ‘Come Sundown’ to odbieramy jego niegroźną rozterkę sympatycznie. Jak to chłop. Ale Cohen to już inna kategoria. On jest strasznie serio melancholijny ze wskazaniami na smutek i depresję. Sam śpiewa niepięknie i mrocznie, choć ma udane piosenki. Na płycie ‘Tower Of Song: The Songs Of Leonard Cohen’ niektóre z nich są śpiewane znakomicie przez innych wykonawców. Na przykład wyznanie ‘Bird on a wire’ w pięknym i wzruszającym wykonaniu Willie Nelsona (http://www.box.net/shared/2pnvgq348w ): Like a bird on the wire, like a drunk in a midnight choir I have tried in my way to be free. Like a worm on a hook, like a knight from some old fashioned book I have saved all my ribbons for thee. If I, if I have been unkind, I hope that you can just let it go by. If I, if I have been untrue I hope you know it was never to you. Like a baby, stillborn, like a beast with his horn I have torn everyone who reached out for me. But I swear by this song and by all that I have done wrong I will make it all up to thee. I saw a beggar leaning on his wooden crutch, he said to me, "You must not ask for so much." And a pretty woman leaning in her darkened door, she cried to me, "Hey, why not ask for more?" Oh like a bird on the wire, like a drunk in a midnight choir I have tried in my way to be free. Wyczytałem w Wiki (http://en.wikipedia.org/wiki/Bird_on_the_Wire ), że Kris Kristofferson wybrał pierwsze trzy wiersze tego tekstu na swój nagrobek.
-
@Józef
Mysz to ja lubię, ale to mi nie przeszkadza się denerwować i nie chcieć z nią dzielić mieszkania :) Poza tym słyszę, jak w nocy biega, zasuwa wręcz. A jeśli są dwie? Słychać mysz, Mezzo jeszcze nie (jestem bardzo leniwa - np. za bluetooth zabierałam się 3 m-ce...) Pozdrawiam, a Krisa, no nie wiem, czy się zasłucham, trochę mi się kojarzy z country, a mam uprzedzenie :)
-
Bird on the wire
Tłumaczenie tekstu tej piosenki jest niebanalne. Trochę światła rzucają komentarze: http://www.songfacts.com/detail.php?id=2826 Polskie tłumaczenie znajdziemy tutaj: http://www.leonardcohen.art.pl/songs.php?song_id=35
Piszę w lubczasopismach
-
18.08.2011 11:36
-
17.08.2011 21:55
-
12.08.2011 09:59
-
09.08.2011 20:25
Ostatnie notki
-
POŻEGNANIE
► Odpłynął Tom do Hilo ► Willie Nelson - Like A Bird...
17.08.2011 20:37 28 -
Hinduizm: wedy i wierzenia
Jak napisałem w poprzedniej nocie , Rygweda stanowi zbiór ponad 1000 hymnów pochwalnych, ułożonych w...
09.08.2011 19:57 10 -
Mała rzecz, a cieszy
(jak mówiła pewna pani...) Do takich małych, a cieszących rzeczy zaliczam m.in. "BIO Muffinki Babuni...
29.07.2011 00:11 11
Moje ostatnie komentarze
-
Dziękuję za odwiedziny, za miłe słowa, za dobre życzenia. Życzę udanego, ciekawego,...
21.08.2011 21:22
-
Jerzy - tak, to jest moja ostatnia notka w S24. Zawsze gdy jest jakaś pierwsza, to jest i...
17.08.2011 21:11
-
Uczciwe poszukiwanie. Odwaga cywilna. To budzi szacunek i uznanie. Pozdrawiam
17.08.2011 19:22
-
Ukryte kompleksy Polaków łaknących sukcesów międzynarodowych
zazwyczaj kryją się za takimi doniesieniami medialnymi. O tych konkursach matematycznych można...
13.08.2011 22:42
-
Andrzeju: Po pierwsze, trzymaj się ZDROWO!!! Po drugie i ente: jestem niezwykle ciekaw...
13.08.2011 18:28
Aktywne dyskusje
-
POŻEGNANIE
komentarze: 28ostatnio: WIEDŹMA MARGO
-
CHRZEŚCIJAŃSTWO
komentarze: 101ostatnio: DYZIU
-
Konflikt religii i wiedzy
komentarze: 55ostatnio: EINE
-
Hinduizm: wedy i wierzenia
komentarze: 10ostatnio: JÓZEF K
-
The Modern Jazz Quartet - Django
komentarze: 5ostatnio: DRY
Archiwum postów
| « | Maj 2012 | |||||
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- anddna 100 513
- Aspen. 31 3128
- Aurea libertas
- bisnetus 2 4551
- cherny 22 102
- Cichutki 0 8187
- classical_blueslover 155 290
- CzarnyWilk 50 225
- dry 136 5802
- Jana 7 634
- Janusz40 411 2121
- Jerzy Przystawa 194 2523
- kaminskainen 386 1862
- kot-bloga 123 541
- Kurier Szafarski
- laenia 39 3764
- maia14 467 19567
- MiddleFinger 64 5133
- Panna Wodzianna 1583 46830
- pantryjota 279 9946
- Poganin 49 131
- Primanatura 13 77
- publicysta 173 5854
- rab bożyj 51 892
- Robakks 57 4849
- rozum 866 2902
- Ryuuk 220 869
- Salonik Kameralny
- sanovius 189 1516
- Sierkovitz 52 2210
- Sówka55 76 3870
- Trammer - blogerska tłuszcza 338 7444
- ulanbator 68 437
- waldburg 163 6202
- wqbit 106 71
- zhongguo 102 500


